Termin płatności faktury — jak go poprawnie policzyć
Termin płatności wygląda na rzecz oczywistą, dopóki nie trzeba go policzyć co do dnia — przy odsetkach, wezwaniu do zapłaty albo sporze z kontrahentem. Poniżej reguły, które w Polsce faktycznie o tym decydują.
Od kiedy liczy się termin
Kodeks cywilny rozstrzyga to jednym przepisem. Zgodnie z art. 111 KC, jeżeli początkiem terminu oznaczonego w dniach jest pewne zdarzenie, dnia tego zdarzenia nie uwzględnia się przy obliczaniu terminu.
W praktyce: faktura wystawiona 10 sierpnia z terminem „14 dni” jest płatna 24 sierpnia, a nie 23. Liczenie zaczyna się od 11 sierpnia.
Drugie pytanie brzmi: 14 dni od czego? Spotyka się trzy warianty i różnią się one datą początkową:
- od daty wystawienia — najprostszy, ale niekorzystny dla kupującego, jeśli faktura dotarła z opóźnieniem,
- od daty doręczenia faktury — wariant, do którego odwołuje się ustawa o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom,
- od daty dostawy lub wykonania usługi — spotykany w umowach o roboty i usługi ciągłe.
Jeżeli na fakturze widnieje tylko „14 dni” bez wskazania punktu odniesienia, w razie sporu trzeba sięgnąć do umowy albo zamówienia. Warto więc pisać wprost, od czego liczymy.
Dni, tygodnie czy konkretna data
Termin w dniach liczy się dzień po dniu i kończy z upływem ostatniego dnia. Termin w tygodniach, miesiącach lub latach rządzi się inną regułą — art. 112 KC mówi, że kończy się on z upływem dnia, który nazwą lub datą odpowiada dniowi początkowemu.
Różnica bywa istotna:
- faktura z 31 stycznia, termin „jeden miesiąc” → 28 lutego (lub 29 w roku przestępnym), bo w lutym nie ma 31.,
- ta sama faktura, termin „30 dni” → 2 marca.
Dwa dni różnicy przy naliczaniu odsetek to niewiele, ale przy sporze o skuteczność wypowiedzenia albo o karę umowną potrafi zaważyć. Jeśli chcesz uniknąć wątpliwości, wpisz na fakturze konkretną datę zamiast liczby dni — kalkulator terminu płatności policzy ją w obie strony i pokaże, w jaki dzień tygodnia wypada.
Gdy termin wypada w sobotę lub święto
Art. 115 KC: jeżeli koniec terminu przypada na dzień ustawowo wolny od pracy lub na sobotę, termin upływa następnego dnia, który nie jest dniem wolnym ani sobotą.
Sobota została dopisana do tego przepisu w 2017 roku i o tym najczęściej się zapomina. Termin kończący się w sobotę 15 sierpnia (dzień ustawowo wolny) przesuwa się na poniedziałek 17 sierpnia.
Uwaga na dwie rzeczy. Po pierwsze, reguła dotyczy końca terminu, nie jego biegu — dni wolne po drodze normalnie się liczą. Po drugie, nie dotyczy terminów, które strony wyraźnie określiły jako kalendarzowe („płatne 15 sierpnia”).
Ile dni wolno ustalić
Ustawa o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych ogranicza swobodę stron:
- 60 dni — zasada ogólna w transakcjach między przedsiębiorcami, liczone od doręczenia faktury. Dłuższy termin wymaga wyraźnego ustalenia i nie może być rażąco nieuczciwy wobec wierzyciela.
- 60 dni bez wyjątków — gdy dłużnikiem jest duży przedsiębiorca, a wierzycielem mikro-, mały lub średni przedsiębiorca. Postanowienie o dłuższym terminie jest nieważne, a w jego miejsce wchodzi 60 dni.
- 30 dni — gdy dłużnikiem jest podmiot publiczny (z odrębnym, dłuższym terminem dla podmiotów leczniczych).
Jeżeli strony w ogóle nie ustaliły terminu, świadczenie staje się wymagalne niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do zapłaty.
Po przekroczeniu terminu należą się odsetki — ile dokładnie, policzysz w kalkulatorze odsetek za opóźnienie.
Kiedy płatność jest dokonana
To pytanie decyduje o tym, czy odsetki w ogóle się należą. W obrocie gospodarczym przyjmuje się, że zapłata następuje z chwilą uznania rachunku wierzyciela, a nie obciążenia rachunku dłużnika.
Praktyczna konsekwencja: przelew zlecony w ostatnim dniu terminu, po godzinach sesji Elixir, wpłynie następnego dnia roboczego — czyli po terminie. Przy płatnościach na styk warto zlecać przelew z dwudniowym zapasem, a w piątek z trzydniowym.
Jak to zapisać na fakturze
Najmniej sporny zapis łączy datę z liczbą dni i wskazuje punkt odniesienia:
Termin płatności: 14 dni od daty wystawienia, tj. do 24.08.2026 r.
Dodanie konkretnej daty zamyka dyskusję o tym, czy dzień wystawienia się liczy. Jeśli wystawiasz wiele faktur, policz tę datę raz w kalkulatorze i wklej — a gdy potrzebujesz sprawdzić, ile dni minęło od terminu, użyj kalkulatora dni między datami, który pokaże też liczbę dni roboczych.
Tekst opisuje ogólne reguły i nie zastępuje porady prawnej. W konkretnej sprawie rozstrzygające są zapisy umowy i aktualne brzmienie przepisów.
Najczęstsze pytania
Czy dzień wystawienia faktury wlicza się do terminu płatności?
Nie. Zgodnie z art. 111 Kodeksu cywilnego, gdy początkiem terminu oznaczonego w dniach jest zdarzenie, dnia tego zdarzenia nie uwzględnia się. Faktura wystawiona 10 sierpnia z terminem 14 dni jest płatna 24 sierpnia.
Co, jeśli termin płatności wypada w sobotę albo w święto?
Przesuwa się na najbliższy dzień, który nie jest sobotą ani dniem ustawowo wolnym od pracy — tak stanowi art. 115 Kodeksu cywilnego. Niedziela i święta zawsze, sobota od 2017 roku również.
Jaki jest maksymalny termin płatności między firmami?
Co do zasady 60 dni od doręczenia faktury. Dłuższy termin jest dopuszczalny tylko wtedy, gdy strony wyraźnie tak ustalą i nie jest to rażąco nieuczciwe wobec wierzyciela. Gdy dłużnikiem jest duży przedsiębiorca, a wierzycielem MŚP, granicy 60 dni nie można przekroczyć w ogóle.
Czy liczy się dzień wysłania przelewu, czy dzień wpływu na konto?
W praktyce obrotu przyjmuje się dzień uznania rachunku wierzyciela. Dlatego przelew zlecony w ostatnim dniu terminu bywa już opóźniony — bezpieczniej wysłać go dzień lub dwa wcześniej.
Termin 30 dni czy jeden miesiąc — czy to to samo?
Nie zawsze. Termin w dniach liczy się dzień po dniu, a termin w miesiącach kończy się w dniu o tej samej dacie co dzień początkowy (art. 112 KC). Dla faktury z 31 stycznia „jeden miesiąc” to 28 lutego, a „30 dni” to 2 marca.